Galeria fotografii z 15 sierpnia 2012



Witamy w Grodzie w Stobiernej.


Jaruhna cały czas niestrudzenie tka krajki, które chronić będą wojów i niewiasty przed Lichem, Topielcami i Wąpierzami. Praca to żmudna, lecz nie uświadczysz białogłowy bardziej biegłej w tej pracy niżli nasza Jaruhna.


Wieści niosą, iż drużyna kniazia wraca już z wojennej wyprawy. Takoż Jagoda z nadzieją w sercu haftuje swą zapaskę, licząc iż miły jej wojownik wraca z wypraway o własnych siłach.


Strażnicy na wieży dostrzegli zbliżających się ludzi, wnet jednak poznali na tarczy znajomy znak. Cięciwy polizowano i okrzykiem powracających przywitano!


Wojownik z sakwy wyjął łupy cenne, które po zwycięzkiej bitwie zdobyć zdołał.


Jagoda długo zdecydować się nie mogła, który naszyjnik z jantaru najpiękniej błyszczy, a który matuli oddać. Wreszcie trudnego wyboru dokonała, a serce jej radowało się nie wiedzieć czy bardziej z powrotu woja czy też z jego prezentów...


Tedy witeź nisko się pokłonił i propozycję niewiaśnie złożył, której odmówić nie mogła.


Jaruhna to usłyszawszy zaraz wróżyc poczęła, by los swej córki odsłonić. Pomyślne okazały się wyroki Rodzanic.


Wówczas jednym cięciem miecza świecę wojownik uciął, a w chacie zapanował mrok, który wszystkim wydał się być korzystny...


Zdjęcia autorstwa kapitana żeglugi wielkiej - Piotra Kamińskiego z Bielska-Bialej.